|
Młoda, ładna dziewczyna postanawia pójść do zakonu. Rezygnuje z miłości, małżeństwa i rozrywek. Ogranicza swoją przestrzeń życiową i kontakt z dotychczasową rzeczywistością. Dziś ja zastanowię się razem z Wami dlaczego kobiety decydują się na taki krok.
Powód pierwszy. Oficjalny i najbardziej oczywisty - powołanie. Czyli jakiś wewnętrzny głos wskazuje kobiecie habit, jako dalszą część je egzystencji. Udaje się tam z radością, w poczuciu bliskości Boga. W końcu w pełni może Jemu się poświęcić. Ma dzięki temu dużo czasu na rozmyślania, zgłębia swoją wiarę i uzyskuje szczęście oraz spokój ducha. A może... powód drugi? Kobieta zagubiła sens życia. Straciła bliskich lub zaufanie do ludzi. Nie potrafi odnaleźć swojego miejsca na Ziemi. Życie ją przerasta i przeraża. Czuje zgorzknienie i żal, chce się ukryć. Gdzie się może ukryć? W zakonie! Udaje się tam ze smutkiem, poczuciem opuszczenia, chociaż może też i ulgą. Przedstawiłem dwa obrazy "powołania". Nie wskazuję żadnego jako jedynego. Na koniec, niech każdy sam sobie rozważy: Zakon - powołanie, czy nieporadność życiowa? | ||
|
Powrót (wszystkie tematy) Strona Główna |
||