Tabletka po



Tabletka 24h po - co w tym złego? Głosi już w tytule swojego artykułu jedna z blogerek. Młodość, nieodpowiedzialność, słabe zarobki, krótka znajomość współżyjących lub po prostu zwykła głupota ludzka, stają się dobrymi argumentami dla tej pani, aby spożyć wspomnianą pigułkę. I do tego co chwilę powtarzana formułka, że to w trosce o dobro dziecka. Bo potem dom dziecka, bo potem rodzina patologiczna i problemy...
Szanowna Saro, litości! Jak ktoś chce się bawić i zabawiać bez konsekwencji, umiaru, namysłu i rozumu, za autorytet biorąc sprośne programy telewizyjne, portale internetowe
i szokujących seksem ludzi szoł-biznesu
, to proszę niech nie zasłania się chociaż dzieckiem. Bo dla dziecka ta tabletka oznacza po prostu, że nie będzie miało szansy żyć! Bo musicie wiedzieć, że tabletka ta nie tylko hamuje owulację (nie dochodzi do zapłodnienia), ale też utrudnia implantację zarodka (czyli już poczętego). Czyli, to obrazowo tak, jakby dopiero co poczętemu dzidziusiowi zabrać miskę jakim dla niego jest macica. Zarodek po prostu umiera z braku substancji odżywczych (pokarmu) jakich dostarczyłaby mu macica, gdyby nie zażyta tabletka.
Nie szkoda wam go i nikt za nim nie płacze. Bo go nie widzieliście, nie słyszeliście. Nawet nie wiecie, że w ogóle było. Ale ono rozwijałoby się i urodziło. Gdyby tylko dostało szansę. A w przyszłości uśmiechałoby się do was, przytulało, ufało wam i mówiło że was kocha. Ale nie powie, bo go już nie ma. Chociaż było, ale jego własna mama stwierdziła, że lepiej dla niego jak go nie będzie.
A teraz na koniec do tych, co będą się bronić wytrwale (jak autorka wspomnianego bloga), że przecież w 24h po nie ma żadnego dziecka i że przecież nie ma dowodów, że już od tego momentu jest dziecko które odczuwa ból, oraz że przecież nikt nie umiera.
A kto wam dał prawo osądzać od którego momentu rozwoju płodowego człowiek jest człowiekiem? I czy odczuwa ból? A jak nawet nie boli, to można zabić?
Każdy płód niesie ze sobą geny unikalnego człowieka. Kombinacja czterdziestu sześciu chromosomów decyduje o cechach fizycznych jak i psychicznych powstałego życia. Tym samym unicestwiacie nie bezforemny zlepek komórek, ale konkretnego człowieka! To jak miał wyglądać i kim miał być! I żadne kolejne dziecko, na które się zdecydujecie
w przyszłości nie będzie już tym samym człowiekiem. Strata jest nie do odzyskania!

Powrót (wszystkie tematy)
Strona Główna