Pudzian - i co dalej?



Tej nocy odbyła się kolejna gala mieszanych sztuk walk, w której nad ranem naszego czasu swoją trzecią walkę w karierze stoczył najsilniejszy człowiek świata - Mariusz Pudzianowski.

zdjęcie Pojedynek Dominatora z Timem Sylvią optycznie wyglądał tak, jak akustyczna konfrontacja odśpiewania hymnów. Polska amatorka kontra amerykańska piosenkarka - żenada!
To było zupełnie nie to czego się spodziewaliśmy. I nie mam na myśli to, że przegrał, tylko jak przegrał.
Założenie było takie, że nasz rodak będzie rozkładał siły, tak aby kondycji wystarczyło na całą walkę.
Gdzieś w tej taktyce zgubiły się jednak dwie kluczowe dla niego cechy - siła i dynamika.
Pudzian po zwycięstwie nad Yusuke Kawaguchim twierdził, że po tej walce, bogatszy o doświadczenia, będzie groźniejszy niż kiedykolwiek dotąd. Czy silniejszy będzie również po dzisiejszej, przegranej walce?
Czy będzie w ogóle kolejna walka?
Jeśli tak, to Dominatora czeka dużo ciężkiej pracy. Życzmy mu powodzenia.

(fot. www.solarium.info.pl)


Powrót (wszystkie tematy)
Strona Główna