|
Nieodzownym elementem każdego wesela są oczepiny. A zabawy na niech proponowane mogą być różne. Ale przeważnie są mniej lub bardziej, ale jednak głupie. Mija północ. Wodzirej, dj lub zespół rozpoczyna oczepiny. Szuka dwunastu par do pierwszej zabawy. Zgłasza się tylko kilka. Zdenerwowany prowadzący próbuje zachęcać uczestników wesela. "To tylko zabawa", "Dlaczego zawsze jest problem?" - pyta zdenerwowany. Zaczyna rozglądać się po sali i wyznaczać "ochotników". W końcu po trudach udaje się. Dwanaście par staje na środku domu weselnego w wyczekiwaniu na to co ich czeka. Prowadzący dzieli pary na dwie drużyny, wyciąga kawałek sznurka i informuje, że odbędzie się wyścig w przeciąganiu sznurka pod ubraniem uczestników. Dodatkowo objaśnia, że panowie wkładają sznurek górą a wyjmują dołem, a panie odwrotnie. I że uczestnicy mogą sobie pomagać. I start - poszło. Początkowo w obydwu drużynach pośpiesznie każdy samodzielnie przekłada sznurek pod swoim ubraniem. Ale szybko ktoś bardziej rezolutny z jednej z drużyn postanawia pomóc swojej drużynie w wygraniu i zaczyna najpierw pomagać, a po chwili sam przepychać sznurek. I na zmianę raz wpycha gadżet przez kołnieżyk i rozpięte męskie spodnie, by po chwili wkładać rękę pod sukienkę kolejnej już dziewczyny. I tak oto wokoło stoi setka rozbawionych ludzi śmiejących się z tego, że śpieszący się pomocnik podnosi w pośpiechu kolejne kiecki coraz wyżej ukazując majtki kolejnych pań. Ale to jeszcze nic. Bo sympatyczny pan kamerzysta dodatkowo wszystko uwiecznił kamerą i wkrótce każdy dowolną ilość razy (już w domu) będzie mógł sobie ponownie pooglądać bieliznę koleżanek z wesela. Moi drodzy. Po długim wstępie krótko podsumuję. Wrażliwość ludzi jest różna. I po kilku takich weselach wiele osób po prostu obawia się wziąć udział w zabawach oczepinowych. Więc drogi zespole lub Dj-u wsadź sobie w dupę pretensje i zapewnienia że to tylko zabawa! | ||
|
Powrót (wszystkie tematy) Strona Główna |
||