Mowa jest srebrem a milczenie z³otem?





Ten artyku³ jest na ¿yczenie. Pozdrawiam osobê zainteresowan±.
No wiêc, jak to jest z t± mow± i z tym naszym milczeniem? No có¿, wierz±c ¶lepo przetoczonemu w tytule przys³owiu powinni¶my wcale siê nie odzywaæ. Bo im cz³owiek bardziej wylewny jest w s³owach, tym czê¶ciej chlapnie co¶, co mo¿e nie koniecznie chcia³ g³o¶no powiedzieæ.
Ale z drugiej strony jak w naszych oczach wygl±daj± osoby, które bardzo niewiele mówi±? Czy tak bardzo ich powa¿amy za to ich z³oto? Chyba raczej traktowani s± jak ma³o interesuj±ce dziwad³a.
Jaka wiêc ma rada? Ja my¶lê, ¿e jednak mówiæ! Mówiæ, gdy rzeczywi¶cie mamy co¶ ciekawego do powiedzenia. Ale trzeba te¿ jednak umieæ w porê ugry¼æ siê
w jêzyk
, oraz dostosowaæ intensywno¶æ s³owotoku do sytuacji.
Ogólnie to uwa¿am, ¿e z darem do przemawiania trzeba siê urodziæ. Najgorzej jak kto¶ na si³ê próbuje byæ zabawny w towarzystwie.
Inaczej mówi±c, mowa jest tylko instrumentem. A to czy bêdziemy za jego pomoc± rzucaæ z³otem, srebrem, czy mo¿e jeszcze czym¶ innym zale¿y tylko od cz³owieka ; )

Powrót (wszystkie tematy)
Strona G³ówna