|
Zapłodnienie pozaustrojowe, zapłodnienie in vitro - metoda zapłodnienia polegająca na doprowadzeniu do połączenia komórki jajowej i plemnika w warunkach laboratoryjnych, poza żeńskim układem rozrodczym. Zaliczana do technik rozrodu wspomaganego medycznie i metod leczenia niepłodności. Technika polega na przeprowadzeniu hormonalnie sterowanego procesu owulacji, następnie na pobraniu komórek jajowych, które są łączone z męskimi komórkami rozrodczymi (plemnikami) w warunkach laboratoryjnych. Zarodki uzyskane w wyniku zapłodnienia są następnie umieszczane w macicy i jeśli dojdzie do zagnieżdżenia się, powstaje ciąża, która dalej przebiega w sposób naturalny. (Źródło - https://pl.wikipedia.org) O in vitro można usłyszeć w kościele, szkole, telewizji, polityce oraz w naszych domach. W środowiskach wyznaniowych jest stawiana równorzędnie negatywnie z aborcją i eutanazją. Czy słusznie? Argumentem Kościoła w kwestionowaniu moralności tej metody są zarodki, które nie dostaną szansy do rozwoju w macicy matki. Dla Kościoła to po prostu pozbawienie życia. Nie istotne, że na bardzo początkowym okresie życia. Zwolennicy metody z kolei argumentują, że w naturalnym procesie zapładniania również obumierają zarodki. Ale to nie przekonuje Kościoła. Twierdzą, że to nie człowiek powinien decydować który zarodek otrzyma szansę życia. Jakie jest moje zdanie? Nie podejmę się wydania jednoznacznej opinii. Bo może być i tak, że Bóg wie co robi nie dając potomstwa mimo wielkich chęci i starań. Jednak na pewno nie postawił bym nigdy in vitro na jednej linii z aborcją i eutanazją. Dlaczego? Bo in vitro (w przeciwieństwie do aborcji i eutanazji) nie ma na celu zabrać życie, tylko je dać! Jest jednak jeden przypadek, w którym in vitro i ja mówię jednoznaczne NIE. To zapładnianie kobiet, które nie mają problemu z naturalnym zajściem w ciążę. A z in vitro chcą skorzystać z powodu braku odpowiedniegopartnera, lub braku męskiego partnera (lesbijki). Bo nie wszyscy wiedzą, ale metoda umożliwia zajście w ciążę nawet dziewicom! I nie jest to już tylko teoria, bo dzieje się tak już coraz częściej. W mojej opinii sytuacja jest równie absurdalna na jaką wygląda. I dlatego popieram nową ustawę, która weszła 1 listopada 2015, która reguluje tą kwestię uniemożliwiając korzystanie z omawianej metody zapładniania przez wymienione wyżej osoby. Podsumowując. Nie zakazywałbym prawnie in vitro (z wyjątkiem wymienionego wyżej przypadku). Co nie znaczy, że jestem pewien moralności metody. Uważam, że w tej kwestii każdy ma swój rozum i swoje sumienie. Trzeba dać ludziom wybór. Bóg też nam go dał w postaci wolnej woli. | ||
|
Powrót (wszystkie tematy) Strona Główna |
||