My zaczniemy od siebie



Trwa kampania wyborcza. Partie polityczne rozpoczęły cykliczne (co cztero letnie) wyciąganie brudów konkurencyjnych partii politycznych, szukanie na nich haków i wzajemne przebijanie się w obietnicach skierowanych w kierunku wyborców, w stylu - co to my zrobimy, żeby było wam lepiej. A wszystkie obietnice liczone są w dziesiątki, jak nie setki miliardów złotych, których Polska nie ma (przynajmniej w obecnym stanie rzeczy).
Ja mam już dość kiełbasy wyborczej! Dość ciągłego obiecywania podwyżek najniższego wynagrodzenia, podwyższania wysokości kwot świadczeń i obniżania podatków. Wszystko to kosztuje, i (jak wspomniałem na wstępie), Polskę nie stać na chwilę obecną na wiele. A wszystkie kosztowne obietnice wyborcze między bajki należy włożyć!
Zatem, co ja chciałbym usłyszeć od kandydatów do władzy na kolejne cztery lata? A, no to, że zaczną od siebie!

My zaczniemy od siebie. Zredukujemy znacząco liczbę urzędników. Tym, którzy zostaną obniżymy wynagrodzenia do (maksymalnie - posłowie i ministrowie) trzykrotnej kwoty najniższego wynagrodzenia (zmniejszone dodatkowo odpowiednio wprost proporcjonalnie do stopy bezrobocia). Zlikwidujemy wszystkie inne własne (a kosztowne dla obywateli) przywileje. Takie jak premie i odprawy, obiady służbowe, zwiedzanie świata za publiczne pieniądze. Koniec z luksusowymi samochodami służbowymi, z nieprzyzwoicie drogim wyposażeniem biur. Koniec ogólnie z przepychem i luksusem w budżetówce. Koniec z unikaniem mandatów za przewinienia drogowe. Koniec z ustawionymi konkursami na posady w budżetówce (konkursy będą zewnętrzne i anonimowe). Obarczymy urzędników kosztami i stratami jakie doświadczą obywatele w wyniku ich błędów do kwoty trzyletniej wartości ich wynagrodzenia! Następnie deklarujemy walczyć o prawa pracowników sfery prywatnej. Zadbamy o przestrzeganie godzin pracy, o prawdziwość udzielania należnej ilości dni urlopu wypoczynkowego i należnych świadczeń. A wszystko to, pod groźbą bardzo wysokich kar dla pracodawcy!

Moi drodzy. Program i obietnice jakie przedstawiłem właściwie nic nie będą kosztować podatnika. Więcej - przyniosą wielkie oszczędności! Dzięki takiemu programowi odsiejemy z władzy plewy od ziarna! U władzy pozostaną tylko ci, co rzeczywiście będą chcieli coś zrobić dla Polski. A z czasem, dzięki temu, znajdą się i pieniądze na kosztowne zmiany, o których dziś tyle słyszymy od ubiegających się o władzę, a które dziś są nie realne do zrealizowania.

Powrót (wszystkie tematy)
Strona Główna